Arkadiusz „Amon” iluzjonista z powołania i zamiłowania

Swoją przygodę z magią rozpocząłem bardzo wcześnie, bo już w dzieciństwie. Pamiętam, że jako kilkuletni chłopiec „czarowałem” kredki z rękawa. Gdy dorastałem, moje zainteresowania nie minęły, co więcej, zaczęły stopniowo przemieniać się w prawdziwą pasję, która trwa i rozwija się do dziś. Przyznaję szczerze: nie wyobrażam sobie, abym mógł zajmować się czymś innym niż iluzją, która, mam poczucie, prowadzi mnie przez całe moje życie i sprawia, że jest ono tak barwne i pasjonujące.


Odkąd tylko pamiętam fascynuje mnie to, co niewytłumaczalne, tajemnicze, ukryte, ulotne. To „coś”, które podobne jest do wiatru – nieuchwytne, a jednocześnie odczuwalne, gdy wzbiera, zwiastuje coś wyjątkowego. Być może dlatego wybrałem dla siebie tak magiczny pseudonim, jak „Amon” – swoim ezoterycznym znaczeniem nawiązuje do mojego nazwiska, a utożsamiany jest z siłami natury, zapowiada niezwykłe wydarzenia, pełne pozytywnych emocji i niezapomnianych wspomnień.

Iluzją zajmuję się ponad 21 lat. Jestem twórczym, pełnym pozytywnej energii i zamiłowania do tego co robię artystą. Z powodzeniem wykonuję pokazy na największych scenach widowiskowych w Polsce, bawię widzów w Poznaniu, Bydgoszczy, Gdańsku, Krakowie. Aktywnie działam na terenie całego kraju. Współpracuję z firmami, hotelami, domami kultury, gościńcami. Udzielam się społecznie i prowadzę charytatywne występy poświęcone iluzji. Z nieukrywaną satysfakcją i dumą związany jestem z kultowym teatrem poznańskim „Scena na Piętrze”, który w ciągu wielu lat swojej działalności gościł znamienite sławy polskiego aktorstwa. Na deskach teatru miałem przyjemność wystąpić w roli Iluzjonisty w spektaklu "Deluzja - ostatni magik”. Współpracowałem też z kwartetem smyczkowym w Filharmonii Pomorskiej im. Ignacego Jana Paderewskiego w Bydgoszczy.


Cieszę się powszechnym uznaniem w środowisku iluzjonistów i prestiżem wśród publiczności. Występuję zarówno przed dużą widownią, jak i na kameralnych przyjęciach okolicznościowych. Uczestniczę w imprezach firmowych, weselach, z radością tworzę dla dzieci, ale też z zamiłowaniem prowadzę warsztaty z iluzji.


Nieustannie dążę do perfekcji. Z przyjemnością uczestniczę w seminariach, sympozjach i zjazdach organizowanych przez sławy polskiej i zagranicznej sceny iluzji. Miałem zaszczyt być słuchaczem seminariów Sławomira Piestrzeniewicza. Zdobyta wiedza i możliwość dzielenia się doświadczeniem są dla mnie źródłem inspiracji organizowanych dla Państwa pokazów scenicznych.


Dokładam wszelkich starań, aby każde widowisko było wyjątkowe i zaspokajało najbardziej wyszukane oczekiwania oglądających je gości. Gdy organizuję pokaz, mam nadzieje, że po jego zakończeniu, każdy z widzów postawi sobie pytanie, czy to, czego był świadkiem, wydarzyło się naprawdę, czy było doskonale przygotowaną iluzją?